Legenda:

Jako że blog, tak jak i dziecko, będzie miał ojca i matkę, dla rozróżnienia posty pisane przez mamę będą w kolorze czerwonym natomiast te pisane przez tatusia w kolorze niebieskim.


Dwie kreseczki. A cóż to takiego?

hCG to hormon produkowany od niemal samego początku ciązy przez zarodek. Jego obecność zwiastują tytulowe dwie kreseczki na prostym teście ciązowym, kupionym w aptece. Chyba jasnym więc jest to o czym traktował będzie ten blog.

piątek, 17 grudnia 2010

Smakosz ( -oszka ) soku pomarańczowego...

Piąty miesiąc w toku, brzusio rośnie, a bejbik szaleje coraz bardziej ;))
Dwa dni temu, zareagował dosyć mocno, gdy piłam sok pomarańczowy, taki świeżo wyciśnięty.
Wczoraj i dzisiaj sytuacja powtórzyła się ;)) Okazuje się, że mam w brzuchu prawdziwego smakosza czy smakoszkę tego soku. Co za radość ;)).
Aby dać naszemu maleństwu maksimum radości, wczoraj, kupiliśmy 6 kg pomarańczy, aby przez następne dni bejbikowi nie zabrakło ulubionego ( jak się okazało ) płynu.
Wczoraj wieczorem, podobnie reagował na kakao Nesquik.
Ciekawe, czy będzie jakaś reakcja bejbika, na sos czosnkowy ( mój ulubiony ;).

środa, 15 grudnia 2010

Ruszamy się ;))

Doczekaliśmy się aktywności  bejbika;)).
Nie mam już żadnych wątpliwości, że to ruchy  naszego maleństwa.
W dzisiejszym dniu czułam już ich tyle, że nie liczę.
Wczoraj "sprowokowałam" go czekoladą mleczną ;)), dzisiaj zaś sokiem z pomarańczy ( takim świeżo wyciśniętym ).
Pewnie w czasie świąt, gdy stoły i talerze będą uginały się od smakołyków ruchów będzie jeszcze więcej;)).
Cieszę się bardzo i już dzisiaj czekam na następną wizytę u lekarza.
Już w następnym wtorek zobaczymy znowu bejbika i dowiemy się może czy to Piotruś czy Marysia tak lubi mleczną czekoladę z Wedla ;)).

poniedziałek, 13 grudnia 2010

Pukanie ;))

Nadrabiamy kilkudniowe zaległości z pisaniem. Przed końcem roku mam trochę więcej pracy niż zwykle. Praca to papierkowa, z gatunku lekka, łatwa i przyjemna ;)), więc w żaden sposób nie obciąża mnie ani bejbika.
A nasz bejbik ostatnio się uaktywnił ( rzekłabym w końcu ). Pojawiły się delikatne "pukania". O różnych porach dnia, w różnych częściach brzucha. To na tyle nowe, jak dla mnie uczucie, że jestem całkiem pewna, że to nasze maleństwo rozpycha się w brzuszku.
Robi to na razie delikatnie i bardzo subtelnie ;)).
Gdy kładę wieczorem dłonie na brzuszku czuję delikatne ruchy ( gdy bejbik w tym czasie nie śpi ).
Tak w ogóle, to wczoraj uświadomiłam sobie, że jestem już w 5 m-cu ciąży ( dzisiaj dokładnie zaczęliśmy z bejbikiem 19 tydzień wspólnego życia ).

środa, 8 grudnia 2010

Szmery, bajery, bulgotanie ;))

Od paru dni wieczorami ( po położeniu się do łóżka ) udaje mi się wyczuć "nowe" reakcje mojego brzuszka. Poza standardowym już bulgotaniem pojawiły się lekkie muśnięcia. Tak, jakby nasz bejbik, jeszcze bardzo nieśmiało, chciał nam dać pierwsze znaki swojej bytności ;)).
Byś może to odpowiedź na muzykę relaksacyjną, którą na razie w małych ilościach, puszczamy wieczorami naszemu maleństwu ( brzuszek w słuchawkach wygląda naprawdę słodko ;)).
Wiemy, że to już czas na pierwsze kopnięcia i mocniejsze ruchy. Dlatego czekamy z utęsknieniem na ten pierwszy, taki "mocny" raz. Pewnie nadejdzie z zaskoczenia. I tak pozostanie niezapomniany.
W całym okresie ciąży ilość moich zachcianek była wyjątkowo niewielka. Od wczoraj chodzą jednak za nami ( mną i bejbikiem ) chipsy cebulkowe. Na szczęście Lays przewidział takie maleńkie porcje ( 50g ), które ulżą w zachciance, a nie dają zbyt dużej ilości pustych kalorii.
Dlatego teraz oddamy się z bejbikiem przyjemności ich zjedzenia ;))).

sobota, 4 grudnia 2010

Słuchamy...

Od dzisiaj nasz kontakt z bejbikiem jest pełniejszy ;)). Tatuś bejbika dostał w prezencie profesjonalny stetoskop lekarski i możemy słuchać serduszka naszego maleństwa. Okazało się, że to wcale nie jest trudne i po kilku próbach udało się znaleźć to miejsce na moim brzuszku, które daje dźwięki tak miłe naszym sercom.
Serduszko takiego maleństwa bije dużo szybciej niż "normalnego"człowieka (  około 160 uderzeń na minutę ), dlatego wiadomo, że to to ;)).
Wczoraj zaczęłam powolutku kompletować wyprawkę dla bejbika. Nie wierzę w żadne przesądy z tym związane, że nie wolno, że pecha przynosi. Wprost przeciwnie oglądając i wybierając ciuszki dla naszego bejbika czuję jeszcze mocniejszy z nim kontakt ( pomimo tego, że nie odczuwam jeszcze ruchów i kopniaczków ). Wchodząc do sklepu z ubraniami dla dzieci naprawdę ciężko się powstrzymać, żeby wyjść z pustymi rękami. Taki mały skrawek materiału może dać tyle radości ;)) W końcu szczęśliwa mama = szczęśliwy bejbik ;)).

czwartek, 2 grudnia 2010

Hiphopowiec, płci nieznanej ( jeszcze ;)))

Tak mogę podsumować wczorajszą wizytę u ginekologa.
Gdy przyszła pora na usg, oczom naszym ukazał się obrazek bejbika wykonującego ruchy niczym uczestnicy You can dance;)). Bejbik przez całe badanie ruszał się wyjątkowo intensywnie, ukazując chyba wszystkie możliwe kawałki swojego ciałka, poza tym, które mnie najbardziej interesowało;)).
W głębi ducha wierzyłam, że pan doktor powie nam, czy to Marysia czy Piotruś wykonuje te tańce w moim brzuszku.
Lekarz stwierdził jednak, że to nie pora jeszcze, a on "gdybał" nie będzie.
Zresztą stwierdził: "niech pani patrzy, jakie ma pani ładne dziecko". Mogłabym tak leżeć na tej kozetce i przyglądać się mojemu bejbikowi bez końca ;)). I tak dobre 5 minut było mi dane cieszyć oczy tym widokiem.
Bejbik ma 11,5 cm ( od główki do pupki ) i to była ostatnia wizyta, na której było go widać w całości na usg. Następnym razem będziemy oglądać go już po kawałku, bo się nie zmieści w kadrze ;)).
Kolejna wizyta u pana doktora przed samymi Świętami. Może bejbik zrobi nam podarunek i pokaże, co tam ukrywa między nóżkami ;)).

środa, 1 grudnia 2010

Jestem uzależniona ;)))

Uświadomiłam to sobie 2 dni temu, gdy w poniedziałkowy ranek okazało się, że www.wizaż.pl nie działa.
Od dwóch dni męczę się niesamowicie i szukam sobie zajęć zastępczych.
Okazało się, że taka znajomość jak nasza na forum mam majowo-czerwcowych 2011 potrafi być na tyle wciągająca, że gdy nagle zostajemy od niej odcięci ( bez ostrzeżenia ;( ) czujemy pustkę i momentami rozpacz.
Pocieszające jest to, że prace polegające na wznowieniu działania portalu, są na ukończeniu i jeszcze dzisiaj dowiem się co tam, u zaprzyjaźnionych mamusiek ;)).
Dowiedziałam się również podczytując w międzyczasie inne fora, że nie tylko ja jestem uzależniona ;)) i brak wizażu niejedną internautkę doprowadził do czarnej rozpaczy ;)).
Dzisiaj idziemy z bejbikiem do lekarza na kontrolę.
Patrząc na wielkość mojego brzuszka, sądzę, że bejbik od ostatniego usg urósł o kilka ładnych cm.
Czekamy na dobre wieści i nowe zdjęcie do albumu naszego maleństwa.

Share & Enjoy

Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites More